Jarosław Jakimowicz znów postanowił udowodnić wszystkim, że nie zamierza się hamować i popisał się niewybrednym słownictwem niczym z rynsztoka. Były aktor, a obecnie prezenter TVP Info od lat szczególnie mocno uderza w Donalda Tuska, nie ukrywając, że daleko mu do sympatii wobec dawnego premiera. Mimo iż będąc twarzą mediów publicznych, Jakimowicz powinien być wyjątkowo
Sugerować może to komentarz aktorki, jaki zostawiła pod zdjęciem Antka na Instagramie. Aktor pochwalił się fotografią ze Skolimowa z Domu Artystow Weteranów Scen Polskich, a gwiazda napisała:
Ciężarna Aleksandra Żebrowska topless pozuje na stosie desek! Fani pokochali ją za komentarz pod zdjęciem; Blake Lively zadaje szyku w jesiennej stylizacji na spacerze po Nowym Jorku. Wygląda jak z lat 70. Wszyscy patrzyli tylko na nią! Czarująca Selena Gomez zatopiona w sukience przypominającej fioletowy kwiat
Rodzina zgłosiła zaginięcie Karoliny 6 listopada. Kobieta wyszła z domu przy ulicy Bortnowskiego w Bydgoszczy około godz. 14. Mimo licznych akcji poszukiwawczych, 19-latka po dziś dzień
Pod zdjęciem Kamili Wybrańczyk rozpętała się potworna burza. Wszystko przez jeden komentarz, poszło o jej sylwetkę
nonton film miracle in cell no 7 sub indo bioskopkeren. – Nie sądziliśmy, że tacy ludzie istnieją – przyznają rodzice niepełnosprawnego dziecka, którzy padli ofiarami hejtu w sieci. Para udostępniła zdjęcia swojej córki na Facebooku. Komentarze zamieszczone przez internautów były szokujące. Naffi i Racheli Goldman z Manchesteru ujawnili, że mają „złamane serca” z powodu komentarzy, które pojawiły się pod zdjęciami ich córeczki. Batya urodziła się z rzadką chorobą, przez którą ma zniekształconą czaszkę i skręcony kręgosłup. Dziecko nie widzi, nie słyszy i nie jest zdolne do samodzielnego oddychania. Mimo to, rodzice walczą o życie dziewczynki i zapewniają jej niezbędną opiekę. Para postanowiła ostatnio opublikować zdjęcia córki na Facebooku, ale reakcja części internautów była dla nich szokująca. – To, co mówili ludzie, było okropne. Pisali, że nigdy nie widzieli tak brzydkiego dziecka, że nasza córka jest stworzeniem. Jedna osoba powiedziała, że to, co robimy, to nadużycie, a ktoś inny dodał, że wygląda jak jakiś potwór – opowiadają rodzice. – Pytali, dlaczego ta istota przyszła na świat i sugerowali, że powinniśmy ją zabić. To nas załamało – dodają. Dziecko, o którym mowa urodziło się 3 stycznia w Izraelu. Rodzice od początku wiedzieli, że ich córka przyjdzie na świat z poważnymi wadami, ale nie myśleli o przeprowadzeniu aborcji, chociaż wspominali o niej lekarze. – Wiedzieliśmy, że zajmiemy się darem, który otrzymaliśmy – wyjaśniają rodzice, którzy starają się teraz wrócić do Wielkiej Brytanii. Na razie podporządkowali swoje życie chorej córce. To pochłania ich cały czas. Para zbiera pieniądze na pokrycie kosztów opieki. Czytaj też:Niesamowita przemiana kobiety po operacji usunięcia guza. Jak wygląda teraz? Galeria: Rodzice niepełnosprawnego dziecka zaatakowani w sieci. Pojawiły się szokujące komentarze
Dziewczyna ze zdjęcia, którą można oglądać na Netflixie, wykonuje kolejne obroty w internetowych bańkach z etykietami „obrzydliwy”, „szokujący” i „przerażający”.Nowy dokument z sektora „true crime”, na pozór niczym niewyróżniający się z zastępu innych produkcji non-fiction zasilających miesiąc w miesiąc biblioteki platform streamingowych, ni stąd, ni zowąd staje się komentowanym szeroko tematem, docierającym nie tylko do kinowych pasjonatów, ale aż do głównych stron pozafilmowych portali. Dziewczyna ze zdjęcia, którą można oglądać na Netflixie, wykonuje kolejne obroty w internetowych bańkach z etykietami „obrzydliwy”, „szokujący” i „przerażający”. Co takiego zawiera więc film Skye Borgman, czym wyróżnia się spośród innych lipcowych streamingowych premier?Dziewczyna ze zdjęcia rozpoczyna się od opisu zdarzenia z 1990 roku, gdy przy drodze nieopodal Okhaloma City znaleziona została ofiara domniemanego potrącenia, zidentyfikowana jako Tonya Hughes. Jak miało się później okazać, był to moment, gdy w pole widzenia władz i organów ścigania dostała się tragiczna, pełna kłamstw i przemocy historia. Niemal od początku w sprawie Tonyi pojawiało się wiele znaków zapytania – począwszy od podejrzanych obrażeń i niejednoznacznych okoliczności jej śmierci oraz podejrzanego zachowania mężczyzny, który posługiwał się imieniem Clarence i podawał za jej męża oraz ojca kilkuletniego Michaela, którego zmarła osierociła. Na skutek zainteresowania instytucji opieki i policji na jaw wyszły kolejne fakty i doszło do kolejnych dramatycznych zdarzeń, popychających funkcjonariuszy do dalszych dociekań odsłaniających szokujące fakty na temat tożsamości i przeszłości Tonyi oraz Clarence’ na faktachNie wypada zdradzać już więcej – choć informacje na temat osób, o których opowiada Dziewczyna ze zdjęcia, można znaleźć w dość szerokich omówieniach w internecie, w 2004 roku powstał też poświęcony ich sprawie reportaż A Beautiful Child Matta Bribecka (występującego zresztą w filmie), rozwój historii należy uznać za fabułę filmu i nie zdradzać jej w recenzji. Borgman robi zresztą sporo, by utrzymać napięcie w trakcie seansu i kolejne zwroty „akcji” (a jest ich sporo) podawać z odpowiednim namaszczeniem. W tym miejscu można jednak wskazać, że przywołane na wstępie epitety, którymi w internecie opatruje się Dziewczynę ze zdjęcia – „obrzydliwy”, „straszny”, „chory” itd. – dotyczą przedstawianej historii, nie samego dokumentu. Faktograficzna warstwa filmu rzeczywiście może przyprawiać o gęsią skórkę, zaglądamy bowiem do akt wyjątkowo okrutnego i zdegenerowanego moralnie przypadku psychopatycznej opresji. Choć w pierwszej chwili może się wydawać, że to w zasadzie kolejna opowieść o dysfunkcyjnej relacji, to nagromadzenie wątków psychicznej opresji, wykorzystania, fizycznej przemocy, manipulacji i krzywdy robić może wrażenie nawet na weteranach tego rodzaju względem rekonstrukcji dramatycznej historii tytułowej dziewczyny oraz towarzyszącego jej mężczyzny reżyserka wykonuje rzetelną pracę. Można kręcić nosem, że zabrakło w jej filmie trochę autorskich dociekań i dotarcia do niektórych kluczowych osób (lub wyjaśnienia, czemu było to niemożliwe), ale też i formuła Dziewczyny ze zdjęcia jest z założenia sprawozdawcza. Borgman zbiera po prostu dostępne narracje i fakty, kompilując je w klarowną opowieść. Podchodząc do tragicznej historii, doświadczona w pracy z tego typu materiałem reżyserka nie chce narzucać swoich stylistycznych stempli ani formalnych sztuczek. Tworzy poprawny, skupiony na prezentacji faktów dokument, raczej zdając relację ze sprawy, niż kreując to jednak aż zbyt poprawnie. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że ekipa filmu Borgman (w tym marketingowcy, którzy promują film w sieci) zasłaniają się, w sensie czysto filmowym, opowiadaną historią. Dziewczyna ze zdjęcia jest momentami boleśnie schematyczną rzeczą, pełną „gadających głów”, ludzi przesiadających się między fotelem a biurkiem, inscenizowanych rozmytych retrospekcji i komentarza z offu. Tak jak wspomniałem, to rzetelna robota reporterska, ale w momencie, gdy do dyspozycji mamy setki pozycji o takim profilu, od filmu dokumentalnego można wymagać więcej. Formalnie od Borgman nie dostałem nic, o co mógłbym się jako odbiorca zaczepić. Rozumiem, że jest to konwencja, ale właśnie tę konwencję oceniam. Film zapada w pamięć ze względu na wykorzystanie nośnego, atrakcyjnego (kontrowersyjne słowo w kontekście omawianych zdarzeń, ale narratologicznie adekwatne) tematu, ale jedynie go kapitalizuje, nic na jego podstawie nie budując. To trochę ekranizacja artykułu na Wikipedii. Owszem, robi wrażenie, ale niespecjalnie jest to związane z walorami filmowymi. Tomasz Raczkowski
komentarz pod zdjęciem dziewczyny